Wybór specjalisty w sprawach obyczajowych

Dlaczego tak ważne jest, aby dwa razy zastanowić się nad wyborem instytucji, lub eksperta, do którego zwracamy się po pomoc?

Konflikt między rodzeństwem. Długo zadawniony zatarg z sąsiadem. Nieporozumienie w sprawach opieki nad dziećmi. To wszystko konflikty, które dotyczą wyjątkowo delikatnych kwestii – ile razy słyszy się o sytuacjach, kiedy brat z bratem nie rozmawia od dwudziestu lat. Albo takich, kiedy mała kłótnia przerodziła się w wielopokoleniowy spór i spowodowała rozłam w rodzinie. Bywa też, że nie chodzi wtedy wcale o rodzinę – relacje między najlepszymi przyjaciółmi, mężem i żoną – te wszystko obyczajowe sprawy są wyjątkowo delikatne i wymagają szczególnego zaopiekowania. Czy możliwe jest otrzymać takie szczególne podejście w każdej instytucji, w jakiej tego potrzebujemy?

Każdy specjalista działa wedle jakiejś rutynowej strategii. Zazwyczaj jest to ustalony z góry, ramowy plan działania. Ma do dyspozycji określone narzędzia, które niejednokrotnie okazują się niezwykle pomocne w pewnym rodzaju spraw i konfliktów. Jeśli jest to na przykład radca prawny, to głównym narzędziem, jakim się posługuje, jest znajomość prawa i jego egzekwowanie w postaci pism prawnych. Niestety, niesie to za sobą pewne ograniczenia. 

Jedno z najistotniejszych utrudnień dla radców i adwokatów płynie z okrojonych  możliwości kontaktu ze stroną przeciwną. Prawo jest tak skonstruowane, że adwokat, czy radca, może się kontaktować z drugą stroną za pośrednictwem pełnomocnika, czyli z  prawnikiem drugiej strony. Nigdy nie może kontaktować się bezpośrednio z uczestnikiem postępowania. Ma to swoje przeróżne konsekwencje, ale co najważniejsze, często uniemożliwia, lub bardzo utrudnia dojście do porozumienia. A już na pewno przedłuża całe postępowanie.

Ograniczone możliwości polegają również na tym, że adwokat może pracować jedynie na tych danych, które zostaną mu dostarczone. Dlatego jest zobowiązany niejako do pracy na tych suchych faktach i zachowania się odnośnie do nich. Nie ma zbyt wiele pola do popisu, jeśli chodzi o emocje, relacje oraz dobro tej drugiej strony konfliktu. A przecież takie czarno-białe podejście do konfliktu może okazać się zabójcze dla potrzeby dojścia do porozumienia. Oczywiście jest ogrom spraw, które nie wymagają tego “ludzkiego” czynnika. Co więcej, niektórzy klienci wolą nawet takie suche podejście. Jednak w sprawach obyczajowych aż prosi się o podejście dużo bardziej empatyczne.  

Mediacje mają to do siebie, że skupiają się na potrzebach obu stron konfliktu. Daje to ogromną wartość – możliwość zakończenia sporu na porozumieniu. Gdy punktem wyjścia jest chęć pójścia na wojnę, gdy nie rozważamy nawet zakończenia konfliktu w sposób ugodowy, tylko chcemy iść na noże, w takiej sytuacji już na początku skazujemy siebie na poniesienie klęski na polu relacji. Nawet jeśli odniesiemy sukces prawny, to czy nasze zwycięstwo będzie pełne, jeśli utracimy szanse na odbudowanie relacji z bratem, matką, czy najlepszą przyjaciółką? 

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – jak wiele jest w stanie zaoferować dany specjalista. To prawda, że niejednokrotnie adwokat jest zupełnie wystarczający, ale bywają sytuacje, kiedy potrzebny jest jeszcze inny specjalista. Znajdź eksperta, który ma doświadczenie z zakresu interwencji kryzysowej, a będziesz czuł się bezpieczniej. Znajdź kogoś, kto ma wiedzę psychologiczną, a dostaniesz wsparcie w problemach i wątpliwościach, z którymi się mierzysz. Znajdź człowieka, który zna się na komunikacji, a dzięki niemu uratujesz relacje skłóconej rodziny. 

Autorka – Paulina Żmuda