Dlaczego stereotypy są niebezpieczne?

Wielu z nas sądzi, że stereotypy to niegroźne przekonania. Kto nie opowiedział w życiu choć raz żartu o Francuzach, czy o blondynkach, niech pierwszy rzuci kamieniem. Co w tym może być niebezpiecznego? W końcu śmiejemy się wszyscy…!

Słowo “stereotyp” pochodzi od greckiego “stereo” – bryła oraz “typos” – odbicie. Wprowadził je do dyskursu publicznego Walter Lippman i zostało zapożyczone z terminologii poligraficznej, gdzie oznacza odlew składu drukarskiego. Pięknie się nam to łączy – tak samo jak poligraficzny stereotyp używany jest wielokrotnie do tworzenia niekończących się wydań, tak stereotypy w psychologii znaczą niemalże to samo, jeśli chodzi o uogólnione postrzeganie grupy ludzi.  

Ludzie to skąpcy poznawczy. Nasze mózgi, pozostawione bez nadzoru świadomości, informacje przetwarzają zgodnie z zasadami kapitalistycznej ekonomii – po kosztach i szybko. Logiczne i analityczne myślenie związane jest z dużymi kosztami, kto ma na to czas? 

Dlatego właśnie stereotypy tak niezauważalnie powstają w naszych głowach. Jak łatwo jest przecież przydzielić jedną, oczywistą cechę jakiejś dużej grupie, a potem na podstawie tej jednej cechy dokonać szybkiej oceny tejże społeczności. Czy to płeć, czy rasa, narodowość, klasa społeczna, czy zawód, na wiele z nich mamy od dawna uproszczoną opinię. 

Stereotyp – w czym tkwi problem?

Stereotypy to ogromne generalizacje. Niebezpieczne jest opisywać nimi pojedyncze osoby. Poza tym, ze swojej natury stereotypy bazują na uproszczeniach, co prowadzi do tego, że schematyczny obraz danej grupy utrzymuje się w naszej głowie. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jak niesprawiedliwe i niebezpieczne jest posługiwanie się uproszczeniami w codziennym życiu. Ponadto stereotypy wrzucają wszystkich członków danej grupy społecznej do jednego worka, co spłaszcza postrzeganie i rozumienie rzeczywistości. Są też z natury dualistyczne, działają na zasadzie “albo, albo”. Dana grupa może być albo zorganizowana, albo spontaniczna, nie może posiadać obu tych cech. 

Jeśli jesteś członkiem grupy, która podlega jakiemuś konkretnemu stereotypowi, możesz natrafić na uprzedzenia względem swojej osoby. A tutaj już zaczyna się robić niebezpiecznie.

Uprzedzenia – gdy zaczynamy “myśleć” emocjami.

W momencie, kiedy nie zadamy sobie trudu, aby poskromić trochę nasze uproszczone myśli, do tego dopuścimy do głosu strach przed nieznanym i niewiedzę, wtedy może powstać uprzedzenie. Uprzedzenia są dosłownie wszędzie – gdy przechodzimy na drugą stronę ulicy, żeby uniknąć mijania się z osobą czarnoskórą (w końcu oni wszyscy to kryminaliści), gdy z pogardą odnosimy się do Żyda (bo to sami oszuści), czy gdy z lekceważeniem odkładamy na bok CV blondynki (wiadomo, że blondynki są głupie). Strach, pogarda, lekceważenie – to tylko niektóre z emocji, którym pozwalamy nad sobą panować, bo tak jest łatwiej, bo ślepo wierzymy tropom myślowym – stereotypom.  

Kiedy już stereotyp posłuży jako pożywka dla uprzedzeń, stąd prosta droga do najbardziej niebezpiecznego zjawiska – do dyskryminacji. 

Dyskryminacja – pogwałcenie konstytucjonalnego prawa.

Dyskryminacja to działanie. To już nie tylko krzywdzące wyobrażenia, albo nasze własne emocje. To nieusprawiedliwione, szkodliwe, potencjalnie niebezpieczne działanie, które skierowane jest przeciwko członkowi grupy społecznej tylko dlatego, że do niej należy. Co najbardziej przeraża to to, że działanie takie następuje – podobnie jak wcześniej myśli czy emocja w stereotypie i uprzedzeniu – bez refleksji, bez analizy, bez chęci poznania danego człowieka. Nie, wystarczy fakt posiadania jakiejś cechy (choćby rasa, płeć, wiek, orientacja seksualna, religia, stan materialny, czy pochodzenie). 

Już kiedyś przytaczaliśmy piramidę nienawiści amerykańskiego psychologa Gordona Allporta, który zajmował się m.in. psychologią społeczną. Bazując na swoich badaniach dotyczących Zagłady zauważył, że działania eksternistyczne zawsze są poprzedzone dyskryminacją, wykluczeniem i mową nienawiści. Jego piramida nienawiści składa się z 5 stopni (podajemy od najniższego):

  • mowa nienawiści – rozpowszechnianie negatywnych stereotypów
  • unikanie – odczłowieczanie i izolacja
  • dyskryminacja – nierówne traktowanie
  • akty przemocy fizycznej 
  • eksterminacja 

Postawmy sprawę jasno – nawet jeśli nie panujemy nad swoim lenistwem poznawczym i pozwalamy stereotypom i uprzedzeniom panować nad naszymi emocjami i światopoglądem, nic nie usprawiedliwia dyskryminacji. Dyskryminacja jest łamaniem prawa. Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich czytamy: “Konstytucja RP w art. 32 stanowi, że wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne (ust. 1)”. Cały artykuł tutaj: https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/czym-jest-dyskryminacja

Czy żarty o blondynkach są złem?

Jako ludzie mamy skłonność do myślenia “my/oni”, co jest zrozumiałe z punktu widzenia ewolucji, ale niewybaczalne z punktu widzenia humanizmu. Jako istoty myślące mamy tę przewagę nad instynktami, że możemy panować nad swoimi emocjami, nawet tak pierwotnymi jak strach. 

Stereotyp – uprzedzenie – dyskryminacja – przemoc – eksterminacja. 

Żarty oparte na stereotypach to pierwszy etap ciągu nienawiści. Jeśli opowiadamy je z pełną świadomością i w gronie osób, które są równie świadome i nakierowane na autorefleksję, to prawdopodobnie nie dojdzie do uprzedzeń. Uważajmy jednak – nasz umysł ma tendencję, aby stosować wygodne i szybkie narzędzie oceniania innych, co może być skrajnie niebezpieczne. Strzeżmy się lenistwa poznawczego.